CO I JAK WIDZĄ MALUCHY?
Autor postu     09/10/2018 17:38:10    0 Komentarze
CO I JAK WIDZĄ MALUCHY?

Co i jak widzą maluchy?

Wzrok jest jednym z najważniejszych zmysłów  człowieka. To on warunkuje rozwój poznawczy. Czy wiesz, że w chwili przyjścia na świat jest on jednym z najsłabiej rozwiniętych zmysłów? Zastanawiasz się dlaczego? Środowiskiem życia Twojego nienarodzonego jeszcze maluszka jest macica. Rozwijający się w niej człowiek ma kontakt z bodźcami słuchowymi, dotykowymi i smakowymi, które stymulują rozwój zmysłu słuchu, dotyku i smaku. Niestety w macicy jest ciemno, a przez powłoki brzuszne, warstwy ubrań, które nosi mama, nie ma szans na to, żeby choć delikatny strumień światła przedostał się do rozwijającego się w niej maluszka. W związku z tym, na zmysł wzroku nie działają żadne bodźce i dopiero po narodzinach wzrok przystosowuje się do widzenia światła.

Po przyjściu na świat, maluch widzi bardzo niewyraźnie, dwuwymiarowo, nie potrafi dostosować ostrości wzroku do tego, co znajduje się przed nim, w związku z tym nie jest w stanie dostrzec żadnych szczegółów.  Lepiej dostrzega rzeczy znajdujące się na obwodzie pola widzenia, czyli krawędzie, brzegi przedmiotów, niżeli środek.  Widzi wyraźnie zarysowane przedmioty i desenie w jaskrawych i kontrastowych barwach(czarno-białe wzory). Mimo tak słabego wzroku, noworodek już po kilku godzinach od chwili narodzin potrafi rozpoznać twarz matki. Widok twarzy, silnie przyciąga uwagę noworodków, ponieważ twarz ma pewne cechy odpowiadające ograniczonej ostrości wzroku –  oczy i ciemne usta wyraźnie ze sobą kontrastują; linia włosów tworzy zewnętrzną ramę stymulującą peryferyjne widzenie dziecka.

Noworodek spostrzega lepiej ruch i dobrze radzi sobie ze śledzeniem przedmiotów poruszających się wolno, ponieważ jego gałki oczne wykonują ciąg urywanych ruchów. Poza tym  widzi dość  dobrze przedmioty znajdujące się w odległości 20-30 cm od swojej twarzy, ale widok zawieszonej zabawki, karuzeli nad łóżeczkiem jest mocno rozmazany. Dlaczego? Ponieważ noworodek nie dostrzega trójwymiarowości świata i nie odróżnia kolorów, a piękne pastelowe zabawki zlewają mu się w jedną całość.  

Widok przedmiotów znajdujących  się dalej niż 30 cm od jego twarzy przypomina świat oglądany przez zamarzniętą szybę w samochodzie.. Wyobrażasz sobie dojechać do pracy przy takiej widoczności? Ja nie!! Na szczęście w ciągu kilku miesięcy, dzięki szybkiemu łączeniu się neuronów w korze wzrokowej, wzrok bardzo się poprawia. W 2 m. ż. niemowlę postrzega i śledzi poruszający się przedmiot za pomocą płynnych ruchów gałek ocznych, odróżnia czerwoną i zieloną barwę.  W 3 m.ż. maluch jest w stanie odróżnić barwę żółtą od niebieskiej. Między 3 a 6 m. ż. doskonali umiejętność śledzenia poruszającego się ze stałą prędkością przedmiotu i przewidywania, w którym miejscu się znajdzie. Natomiast półroczny maluch już postrzega głębię obrazu, widzi barwy, dostosowuje ostrość, koordynuje ruchy gałek ocznych. Po ukończeniu roku zmysł wzroku jest prawie w pełni rozwinięty.  Oczywiście pod warunkiem, że rozwój naszego dziecka przebiega harmonijnie. A co jeśli nie ? Wtedy należy podjąć natychmiastową stymulację funkcji wzrokowych, ponieważ aktywne spostrzeganie jest nie tylko podstawowym etapem rozwoju inteligencji, ale również uczenia się komunikacji językowej!! Niestety Drodzy Rodzice, nie zawsze można zauważyć zaburzenia funkcji wzrokowych.  Pamiętajcie, gdy tylko istnieje ryzyko lub podejrzenia nieprawidłowości rozwojowych u Waszego dziecka trzeba szybko działać!!

Szczególnie stymulacji zmysłu wzroku potrzebują noworodki przebywające w inkubatorze, które ze względu na specyficzne warunki, ubogie w doświadczenia wzrokowe, mają dużo mniejsze możliwości trenowania spostrzegania.

Z własnego doświadczenia wiem, ze warto trenować funkcje wzrokowe u każdego nowonarodzonego dziecka. Nie czekajmy na sygnał, że coś jest nie tak, działajmy już zanim pojawi się problem. Ktoś powie po co, przecież problemy wcale nie muszą się pojawić? Po to, że nawet jeśli problem  nigdy się nie pojawi, warto wspierać rozwój dziecka. Po to też, że pobudzanie analizatora wzrokowego, oczywiście zgodnie z etapami rozwojowymi, wpływa, jak wcześniej wspomniałam na rozwój inteligencji, uczenia się komunikacji językowej, na funkcje motoryczne, w tym również manualne.  Chyba warto?

Jako ciekawostkę, pragnę zauważyć, że zmysł wzroku rozwija się u chłopców w innym tempie niż u dziewczynek. Między 3 a 6 m. ż. dziewczynki górują nad chłopcami w zakresie kilku zdolności wzrokowych.Obuoczność u dziewczynek pojawia się o 3-4 tygodnie szybciej niż u chłopców. Między 4 a 6 m. ż. dziewczynki wykazują lepszą nadostrość. Powyższe różnice są wynikiem wzrostu poziomu testosteronu, którego fala zalewa chłopców od wczesnego okresu życia płodowego, aż do ukończenia pierwszych kilku miesięcy po przyjściu na świat. Testosteron niestety może zwalniać tempo tworzenia się synaps. Jako terapeuta uważam, że jest to kolejny sygnał do tego, by już od momentu narodzin stymulować zmysł wzroku, w szczególności u chłopców.

 Pamiętajcie , że na wszystkie zdolności, składające się na dojrzały zmysł wzroku, decydujący i trwały wpływ ma wszystko to, z czym spotkają się oczy waszego maleństwa od momentu narodzin. O jakości naszego wzroku decydują oczywiście w dużej mierze czynniki genetyczne, ale  równie ważną role odgrywają doświadczenia z okresu niemowlęctwa i wczesnego dzieciństwa wpływając na umiejętność obserwacji, widzenia przestrzennego, koordynacji ruchów gałki ocznej i ręki.

Jeśli jesteście ciekawi w jaki sposób stymulować zmysł wzroku jeszcze przed pojawieniem się bobasa na świecie oraz po jego narodzinach, dajcie znać w komentarzach;)

Share This Post :

Zostaw komentarz

* Imie:
* E-mail: (Nie publikujemy)
* Komentarz:
Wpisz kod z obrazka