PRZEPIS NA IDEALNĄ ZABAWĘ?
Autor postu     06/25/2018 19:56:40    1 Komentarze
PRZEPIS NA IDEALNĄ ZABAWĘ?

No właśnie, kiedy możemy uznać zabawę dziecka za idealną dla niego lub choćby wystarczająco dobrą? Czego dziecko potrzebuje do tego, żeby dobrze się bawić?

Czy potrzebuje, aby uczyć się w zabawie czegoś nowego, rozwijać się, nabywać nowe kompetencje?

Czy tego, żeby być po prostu wesołym, radosnym, szczęśliwym?

Czy może najlepsza zabawa jest wtedy, kiedy coś sam tworzy, kiedy jest kreatywny? Robi coś z pasją?

Czy wtedy, gdy zwyczajnie się nie nudzi, bo w jego otoczeniu, do jego dyspozycji ma wystarczający wybór przedmiotów, zabawek odpowiednich dla jego wieku, możliwości, zainteresować? Inaczej mówiąc, jego przestrzeń jest na tyle dobrze wyposażona, że w każdej chwili może po coś interesującego sięgnąć?

Czy wreszcie wtedy, kiedy zawsze towarzyszy mu kochający dorosły lub ulubiony rówieśnik?

Wskaźników dobrej, idealnej zabawy pewnie można by mnożyć, dzieląc je na przykład dodatkowo na grupy wiekowe, typy charakterów dzieci i tym podobne. Niemniej, biorąc pod uwagę fakt, że zabawa jest jedną z głównych aktywności dziecka, warto nam może zastanowić się, jak ją dziecku zorganizować lub czego maluchowi dostarczyć. Najłatwiej pewnie byłoby zsumować wszystkie cechy i mamy gotowy przepis na idealną zabawę dla dziecka ???? ale czy rzeczywiście?

Kiedy dziecko zaczyna się bawić? Około czwartego miesiąca życia maluch przejawia już takie aktywności, które nie zaspokajają jedynie jego potrzeb życiowych. Takie aktywności zyskały miano zabawy. Na tym pierwszym etapie dziecko „bawi się” swoimi rączkami, paluszkami, głosem, swoim ciałem, włożoną do rączki grzechotką, którą potrząsa i obserwuje. Następne miesiące spędza na manipulowaniu różnymi przedmiotami, przekładaniem ich z ręki do ręki, wyrzucaniem z łóżeczka, czy wózka, poszukiwaniem tych, które znikają dziwnym trafem pod kocykiem. Pod koniec pierwszego roku życia maluszek potrafi też spędzić trochę czasu oglądając książeczkę, lubi podrygiwać w rytm muzyki, chwyci kredkę i spróbuje nabazgrać różne wzorki.

W dziewiątym miesiącu życia pojawia się kluczowa umiejętność dziecka, od której wiele będzie zależeć w jego życiu – umiejętność naśladowania. To, co jedynie obserwowało do tej pory, teraz spróbuje wykorzystać w działaniu, to, co zobaczy, zechce powtórzyć, na miarę jego możliwości oczywiście. Jeśli pokażesz mu, jak uderzać w bębenek, głaskać misia, robić śmieszne miny, wkładać klocki do pudełka, na pewno z ciekawością samo wypróbuje. Czy potrzeba maluchowi wielu zabawek w tym wieku? Z pewnością dużo mniej niż w późniejszym czasie. Teraz najważniejsze w zabawie jest obecność dorosłego, od którego czerpie wzory zachowań. Bez Ciebie, nawet najmądrzejsza zabawka edukacyjna niewiele dla dziecka znaczy.

Kiedy maluszek zaczyna przygodę z samodzielnym chodzeniem, zabawki, w tradycyjnym znaczeniu są niemal zbędne. Świat, który może teraz dotknąć, obejrzeć z bliska, polizać, powąchać i zbadać na wszelkie inne sposoby jest tak ciekawy i zajmujący, że spędza na tym badaniu większość swojej aktywności.

Całkiem ciekawe są dla dzieci w tym wieku (między 1, a 3 rokiem życia) również wszelkie zabawy manipulacyjne, od zakręcania i odkręcania słoiczków, po kształty dopasowywane do odpowiednich otworów. Z chęcią budują też niewielkie wieże z klocków, nawlekają korale na stojaki i namiętnie szlifują swoje umiejętności naśladowania czynności dorosłych – ubieranie laleczek, korzystanie z telefonu, gotowanie, pranie, odkurzanie mebli itp.

Te umiejętności we wczesnym wieku przedszkolnym maluch zaczyna łączyć już w bardziej rozbudowane sekwencje i dzięki temu, wraz z rówieśnikami odtwarza całe historie. To tak zwane zabawy tematyczne, bardzo ciekawe z punktu widzenia obserwujących dorosłych, gdyż maluchy wchodzą w nich w charakterystyczne role – mamy, taty, lekarza, nauczyciela, sprzedawcy, pirata, używa w nich zasłyszanych wcześniej dialogów, gestów, atrybutów. W tym czasie zmniejsza się nieco rola dorosłego, jako partnera zabawy na rzecz rówieśników. Potrzebna jest za to bardzo duuuuża ilość akcesoriów do zabawy – dzieci muszą mieć przecież co kupować, czym płacić, leczyć pacjentów, opiekować się dzidziusiami, muszą mieć też dość produktów, aby zorganizować przyjęcie lub ugotować obiad dla całej rodziny. Na szczęście myślenie maluchów osiąga już poziom myślenia symbolicznego i równie dobra zabawa toczy się, gdy zamiast warzyw mają kamyczki lub klocki – najlepsze z nich zupy gotują – lub do podróży pociągiem w siną dal zaledwie kilka krzesełek, czy poduszek (idealne wagony sypialne).

Kreatywność i pomysłowość maluchów w wieku przedszkolnym osiąga szczyty. Im więcej problemów muszą pokonać, aby stworzyć to, co im wpadnie do głowy, tym zabawa bardziej ekscytująca i angażująca wszelkie zasoby intelektualne, manualne, ruchowe dzieci. Nie spieszmy się więc aż tak bardzo z kupowaniem, czy podsuwaniem maluchom gotowych zestawów, gotowych rozwiązań. Niech działają, niech tworzą, to ich, jak się wydaje, cieszy najbardziej i jest celem samym w sobie.

Dla starszych przedszkolaków, oprócz zabaw tematycznych, którym są wierne, równie interesujące zaczynają być zabawy, którymi rządzą konkretne reguły, zasady. Są one o tyle trudne, że zwykle wprowadzają element rywalizacji, są w nich wygrani i są przegrani, co nie rzadko wywołuje trudne emocje. Są za to doskonałym treningiem nie tylko do przestrzegania pewnych określonych reguł, ale też do radzenia sobie z frustracją przegranej.

Czy istnieje więc jeden idealny przepis na dobrą zabawę? O tak! Jest nim nasza świadomość na temat rozwoju zabawy i potrzeb rozwojowych dzieci + odpowiednie towarzystwo, jeśli dziecko tego potrzebuje + akcesoria potrzebne do zabawy.

Powodzenia i udanej zabawy!

Share This Post :

1 Komentarze

    • Avatar
      Piotr
      cze 26, 2018

      super! bardzo cenne wskazówki :)

Zostaw komentarz

* Imie:
* E-mail: (Nie publikujemy)
* Komentarz:
Wpisz kod z obrazka